Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
#13
#13
Rozpaczliwie, erotykowo i bezsensownie
"Chcę poetyczności"!
Krzyk rozpaczliwy poety, który utracił swoje natchnienie... Zdanie wyrwane z innego kontekstu, ale ja widzę je tak. Mój przedostatni wiersz podkreśla Niemoc mojego pisania (o ile to wierszem można nazwać...):
Nie wiem.
Nie myślę?!
Nie umiem!
Nie napiszę...
Kolejne wersy rozpaczy... Cóż ze mną się dzieje? Dopadła mnie bezczynność? nieumiejętność? zastój? utrata? przestałam się dziwić?! NIE! Nie wiem...
Z okazji dnia chłopaka byłam u Misia... Niedawno wróciłam. Jego mama zarzuciła mi, że chcę go roztyć, bo przyniosłam jakiś kilogram cukierków, karmelków, czekoladek i lizaków w ładnym woreczku. A nawiązując do Mojego- ostatni nieudany wiersz, który napisałam, odnosi się do niego i ma charakter erotykowy:
W upojeniu
oczu brązowe tonie na pół rozwarte usta lękliwie drżące dłonie i lampka wina pusta
ta chłopięca niewinność co cicho się zakrada w tę spojrzenia inność sumienie podpowiada
Dziecko, ty chcesz mnie rozebrać?
Głupie i naiwne, wiem... Ostatnio weszłam w nastroje erotykowe (nie erotyczne), gdyż mój temat matury ustnej z języka polskiego dotyczy właśnie erotyków i artystycznego pokazywania w nich uczuć. Mam prośbę i pytanie zarazem, do Was, czytelników: znacie jakiś innych autorów (zaraz podam moje pomysły), którzy lubowali/lubują się w takich klimatach? A jeżeli znacie takich, to może kojarzycie i tytuły ich dzieł? Ja zastanawiałam się nad:
Wiem, że tego sporo, ale nie użyję wszystkich. Muszę wybrać te nietypowe- jak na rozszerzeniowca wypada.
No i znów pojawia się temat tej nieszczęsnej, prześladującej nas szkoły... Podąża za uczniami niczym Widmo... Albo samo zło- innymi słowy Chochoł (musicie mi wybaczyć- zaczęłam podziwiać Wyspiańskiego ).
"Idź precz, idź precz na pole, huś ha, hulaj, chochole!"
Czyli kończę temat szkoły, czyli kończę notkę, czyli idę spać...
Jeżeli będzie czas i wena wróci, to te wpisy nabiorą więcej wartości z pewnością.Jak na razie przepraszam za bezwartościowy potok niepowiązanych ze sobą słów... Wybaczcie...